Jedzenie w Hanoi

Jak już wspomniałam w poprzednim poście, dziś o jedzeniu ;)

Tak na wstępie :


  • Informacje które Wam teraz przekażę zbierałam samodzielnie, jak również zdjęcia są robione przeze mnie. Z Wietnamu wyjechaliśmy 19/01/2018r, więc jeśli ktoś pojedzie tam za pół roku godziny, jak i ceny mogą się różnić. ;)
  • Ceny poszczególnych dań, których pamiętam, będę podawać w wietnamskich dongach, a całokształt cen będę oznaczać znakami dolara $
    ($ tanio -$$ średnio-$$$ drogo)
  • W Wietnamie pali się praktycznie wszędzie. Myślę, że to dość istotna informacja dla palaczy, jak i osób które nienawidzą dymu tytoniowego, więc przy każdej miejscówce będę dopisywać gdzie się pali ;)
  • Oraz ! W Wietnamie najpopularniejszą kawą jest bardzo mocna kawa do której dodaje się mleczko skondensowane. W większości miejsc bardzo ciężko o taką "normalną" dla nas kawę ;)



Peace Vegan  $
Czynny pn-sb 10:00-14:30 
Cena 40,000 od osoby. 
Bufety płacisz i jesz ile chcesz są bardzo popularne, ale oczywiście z racji tego, że ja mięsa nie jem, wybór był dość ograniczony. Udało nam się znaleźć trzy takie miejsca - z tylko vege jedzonkiem i to jest, moim zdaniem, najlepsze z nich ! Bufet znajduje się przy jeziorze Tay Ho - 45 Nhat Chieu, więc jeśli jest ładna pogoda można również usiąść na zewnątrz. Do posiłku dostajemy darmową szklankę herbaty, ale jeśli chcielibyśmy dodatkowo jakąś inną herbatę czy kawę nie ma najmniejszego problemu ;) Jedzenie jest naprawdę bardzo dobre i wszystko co jest serwowane jest bez mięsne ;) 
Palić można za równo na parterze, jak i na piętrze. Na każdym stoliku znajdziemy popielniczkę ;) 





Noodle&Roll $
Czynny pn-nd 10:00-22:00
Gdzie ? 39c Ly Quoc Su
Moje ulubione miejsce z wietnamskimi potrawami! A na zdjęciu coś co jadam u nich namiętnie, czyli warzywne sajgonki z makaronem. Cena za taki posiłek 40,000
Palić można tylko na tarasie. 



Bites & Veggies $-$$
80 Tu Hoa, również w okolicy jeziora Tay Ho
Posiadają dania mięsne, jak i bez mięsne, więc każdy znajdzie coś dla siebie ;)
Na zdjęciu znajdują się przepyszne vege klopsiki z ciecierzycy w sosie pomidorowym, do tego ryż i suróweczka.  Poza pysznym jedzeniem, można zamówić świeżo wyciskanie soki, piwa, kawę, herbatę.
Za takie danie 50.000


Minh Chay $$-$$$
Czynne pn-nd 8:00-22:00
Gdzie ? So 45 Xuan Dieu
Tutaj byliśmy tylko raz i zamówiliśmy sobie Combo -przystawka plus Hot Pot. Jedzenie dobre, ale wizyta tu jest dość kosztowna. 
Zestaw dla czterech osób, bez picia wyniósł nas 600.000
Palić można w wyznaczonej części.





Home 38 $$
Czynne wt-nd 8:30-21:30
Gdzie ? 38 Quang Ba, Tay Ho
Jeśli chcecie zjeść pysznego burgera lub angielskie śniadanie to idealne miejsce! 
Na zdjęciu Vege Canadian za 95.000. Jest naprawdę pyszny! 
Knajpkę prowadzi trzech panów - Kanadyjczyk, Australijczyk i Brytyjczyk- i panowie wiedzą co robią. Każda opcja jest w wersji mięsnej i vege i naprawdę jedzenie jest warte tej ceny. 
Popielniczki znajdziemy przy każdym stoliku ;)
Oraz co ważne, przynajmniej dla mnie, jest to jedno z nielicznych miejsc gdzie możemy napić się kawy takiej jak się pija u nas ;)




Jak już przy burgerach jesteśmy ;)

Sun Kat's $$-$$$
Czynne 11:00-23:30
Gdzie ? 172 Yen Phu
Tutaj sami tworzymy swojego burgera, więc cena uzależniona jest w większej mierze od tego jak fantazja nas poniesie ;) Ale nie ukrywajmy, chyba nie po to się idzie do takiego miejsca by jeszcze sobie odmawiać - gdy do dyspozycji mamy tyle pysznych składników ! 
Frytki niestety nie są w zestawie i za nie musimy doliczyć sobie 40.000, jest to normalna cena za fryteczki ;)
Mój burger kosztował 180.000, więc dużo, ale był naprawdę prze pyszny !
Palić można w wydzielonej części restauracji.




Huong Viet $
Czynne pn-nd 8:00-22:00
Gdzie? 13 Hang Ca
Bardzo dobre jedzenie i bardzo miła obsługa. Serdecznie polecam kawę z mleczkiem kokosowym i wietnamskie Banh mi (kanapki), gdyż robią najlepsze jakie w Hanoi jedliśmy. Cena za Banh mi od 15.000 w górę.  
Za danie ze zdjęcia 40.000 Makaron z warzywami, gdzie główną rolę gra tu Bok Choy.




Healthwich $$
Czynne pn-nd 8:00-22:00
Gdzie ? 26 To ngoc van, Tay Ho lub 46 Luong ngoc quyen, Hoan Kiem
Taka wietnamska wersja Subway'a ;) Niestety nie mają vege kotlecików jak "oryginał", więc pozostają nam same warzywka. 
Nie mniej jednak są bardzo dobre i mają bardzo często różne zniżki na zamówienia online ;)
Tutaj cena jest różna w zależności od tego jaką kanapkę weźmiemy i czy chcemy jakieś dodatki sobie dokupić. Średnio myślę trzeba liczyć koło 100.000 za kanapkę. 
Tu nie wolno palić :(





Vibes - Garden Bar $-$$
Czynne pn-nd 8:00 - do późna 
Gdzie ? 16a Dang Thai Mai
To miejsce jest idealne na wieczorne spotkania w gronie znajomych przy jedzeniu i alkoholu.
Vege klopsiki z ryżem i surówką 55.000
Palimy na terenie całego baru ;)


Bun Cha Ta $
Czynne pn-nd 7:00-22:00
Gdzie ? 21 Nguyen Hauu Huan
Jeśli chcecie się poczuć jak w prawdziwej azjatyckiej restauracji i to miejsce dla Was. Tu by wejść na piętro trzeba zdjąć buty. Cała podłoga, poza miejscami gdzie stoją stoły, jest podwyższona. Siadamy na niej na słomianych "pod dupnikach" :P i możemy skrzyżować nogi, tak jakbyśmy siedzieli po turecku na ziemi, lub możemy włożyć nogi w dziurę pod stołem i siedzieć tak jakbyśmy siedzieli na krześle ;) Cena za warzywne sajgonki z makaronem 50.000



Sesame $
Czynne 11:00-14:00 i 17:00-21:00
Gdzie ? 2b ngo 12 Dang Thai Mai 
Jest to restauracja w100% wegetariańska. My zamówiliśmy gotowany ryż z fasolą, sałatkę ze świeżego kwiatu bananowca, sajgonki i curry. Dodatkowo dostaliśmy pikantny sos, oraz zmielone orzechy. Do picia, ja zdecydowałam się na świeżo wyciskany sok z ananasa i pomarańczy, był to idealny wybór. Lecz poza świeżo wyciskanymi sokami, są również kawy, herbaty, czy woda ;) Miejsce jest bardzo ładne, jedzenie dobre, lecz radzę przyjść trochę wcześniej, zanim zrobicie się głodni. Potrawy są świeżo przygotowywane dla każdego klienta, co jest dużym plusem, ale niestety na jedzonko trzeba trochę poczekać.




Paolo&Chi $$
Czynne pn-nd 11:00-2:30
Gdzie ? 284 Nghi tam
Ogólnie jak za pizzę jest tam dość tanio, nie mniej jednak za tą cenę jesteśmy w stanie nakarmić dwie osoby :P 
Za pizzę musimy liczyć tak 100.000 w górę, jest smaczna, lecz zamawiając pizzę na grubym cieście, dostaliśmy coś co przypominało placek do tortilli ;)
Palimy na zewnątrz ;(



Al Fresco's $$-$$$
Gdzie ? Xuan Dieu, okolice Tay Ho

Tutaj trochę za pizzę zapłacimy, ale jest ta najlepsza i najprawdziwsza pizza, jaką możecie dostać w Hanoi. Grube ciasto jest takie jak powinno i całościowo smakuje wyśmienicie. Oczywiście oferta jest znacznie bogatsza, ale my byliśmy tu na pizzy więc na niej się skupię ;) 
Warto skorzystać z dostępnych promocji - my trafiliśmy akurat na promocję gdzie przy zamówieniu na wynos płaci się tylko za jedną, droższą pizzę. Takim sposobem mieliśmy dwie pyszne pizze za 255.000 ;)
Palimy w wyznaczonych salach.


Na koniec chciałabym wspomnieć o kawiarniach, bo uważam, że do nich również warto się przejść ;)

Always $-$$
Czynne pn-nd 8:00-23:00
Gdzie? 8b Hang Tre
Harry Potter w Wietnamie ? Czemu nie :P
Najpierw odwiedziliśmy peron 9 i ¾ oraz sklep z gadżetami w Londynie, teraz przyszła kolej na kawiarnię w Hanoi ! 

Magiczne miejsce w którym można sobie usiąść, zrelaksować się przy muzyce z filmu i zamówić takie rarytasy jak piwo kremowe, felix felicis, napój z owocu z zakazanego lasu i wiele innych. Oczywiście w ofercie dostępne są też normalne napoje, ale co to za frajda napić się zwykłej kawy w takim miejscu. Jeśli ktoś miał by ochotę na czytanie - półki przepełnione są książkami z magicznej serii. 
Mamy tu również mini sklepik, w którym możemy zaopatrzyć się w magiczne przedmioty ;)
My za frytki zapłaciliśmy 40.000, czyli normalna cena
Oraz dwa piwa kremowe za 45.000 każde.




La Studio $
Czynne pn-nd 10:00-19:00 (we wtorki zamknięte )
Gdzie? P-201, So 15 ngo 50 Dao Duy Tu
Jest to wegańska kawiarnia, naprawdę godna polecenia. W godzinach porannych możemy tu przyjść na śniadanie, gdyż wtedy dostępne są świeżo robione kanapki. Popołudniu, każdego dnia dostępne jest inne "ciacho dnia", które przygotowują samodzielnie. My akurat załapaliśmy się na ciasto z masłem orzechowym, które również sami robią ;) Do picia dostępne są standardowo kawy, herbaty i koktajle, ale w niestandardowym wydaniu - ja zamówiłam kawę z mrożonym mlekiem kokosowym, a mój Bobi gorącą latte z mlekiem migdałowym. 
Ceny kawy niestety nie pamiętam, wydaje mi się że były w granicy 50.000, lecz za ciacho zapłaciliśmy 40.000 za sztukę.
Palimy w wyznaczonej części i przed wejściem zdejmujemy buty ;)

Tranquil Books&Coffee $-$$
Czynne pn-nd 8:00-22:30
Gdzie? 5 Nguyen Quang Bich
Tutaj mamy kawiarenko-czytelnie. Główna część, gdzie znajduje się bar, przepełniony jest książkami. Nic tylko rozsiąść się na jednej z kanap, zrelaksować i zanurzyć w lekturze, przy filiżance kawy. Śmiało można przyjść również z laptopem, lecz trzeba pamiętać by nie być za głośnio, by nie przeszkadzać innym. 
Wybór napojów jest bardzo duży, my akurat skusiliśmy się na macchiato kokosowo-karmelowe (48.000) i gorącą czekoladę z burbonem (52.000).
Palić można w wyznaczonej części lokalu. 




I na koniec coś dla fanów planszówek ;)

The Cube Cafe $
Czynne pn-nd 10:00-2:00
Gdzie? 168a Tran Vu
Jest to bardzo fajne miejsce w którym można siebie usiąść, wypić milkshake i pograć w dostępne tam gry. Zabawę zaczęliśmy od "Joking Hazard", jest to bardzo wulgarna, sprośna, ale za razem zabawna gra karciana, oczywiście jeśli się ma dystans :D. W Polsce graliśmy w coś podobnego, o nazwie "Psycho dropsy", czy też "Karty Dżentelmenów", szczerze polecam te karty! Później znaleźliśmy grę o nazwie "Mall of horror", jest to gra która polega na przetrwaniu apokalipsy zombie, dobra, wzbudzająca wiele emocji przygoda. 
Cena za napój koło 50.000 
Palimy na zewnątrz. 








Na dziś tyle ;)
Zapraszam również na Facebooka - https://www.facebook.com/Somni351/

Oraz na Instagram - https://www.instagram.com/sonmi351/

Buziaczki ;*

Nowy początek ?

Po powrocie z Londynu mieliśmy kilka dni na przepranie naszych rzeczy, spakowanie się i ogólne przygotowanie do wyjazdu. A gdzie? Jak już kiedyś wspominałam, postanowiliśmy jechać do Wietnamu!

14/10/2017
Tego dnia zaczęła się nasza podróż. W nocy jechaliśmy pociągiem do Warszawy, z Warszawy samolotem do Moskwy, czy raczej mniejszej miejscowości gdzieś pod nią i stamtąd już bezpośredni lot do Hanoi, czyli stolicy Wietnamu. 

Kilka takich spostrzeżeń. 

  • Polskie pociągi w dalszym ciągu są beznadziejne, byliśmy stacją początkową, pierwszą z której miał ruszać pociąg i mieliśmy opóźnienie 45 minut..
  • Na rosyjskim lotnisku praktycznie żaden pracownik nie mówi po angielsku, więc jeśli nie mówisz po rosyjsku masz problem. Nasza znajomość języka bardzo się przydała, gdyż w ostatniej chwili zmieniono bramkę i musieliśmy zapytać gdzie teraz musimy się udać. 



15/10/2017
O godzinie 9 rano czasu wietnamskiego, czyli +6 godzin do czasu polskiego, wylądowaliśmy na miejscu. Po przejściu całej papierologii i otrzymaniu stempelka w paszportach ruszyliśmy na zewnątrz. Pierwsza moja myśl - zupełnie inny świat.. Październik, 30 stopni na plusie, wszędzie palmy.. Coś pięknego.





Ale póki co, tak pokrótce. 
Wietnam jest to państwo w południowo-wschodniej Azji, graniczy z Kambodżą, Laosem i Chinami. 
Językiem urzędowym jest wietnamski i rzeczywiście, niekiedy jest naprawdę ciężko się dogadać jeśli ktoś nie zna chociażby podstawowych zwrotów w języku wietnamskim. W sklepach mało kto potrafi odpowiedzieć na pytanie, a na ulicznych straganach czy sklepikach graniczy to z cudem ;) Lecz, w bardziej uczęszczanych przez turystów knajpkach, czy restauracjach problem jest mniejszy.
Pewnie część z Was nie wie, ale dwa lata studiowałam filologię rosyjską i powiem szczerze, nawet nie przeszło mi przez myśl, że może mi się przydać, tu w Wietnamie. Jakie wielkie było moje zdziwienie, że część starszej ludności umie rosyjski, więc już kilka razy mi się przydał ;) Plus dowiedziałam się, że jest miasto Nha Trang, które jest zdominowane przez rosyjskich turystów. 

Walutą są tu dongi wietnamskie (VND), lecz w większości hotelach i niektórych restauracjach można płacić dolarami amerykańskimi ;)



Według kilku źródeł, znalazłam informację, że Wietnam ze względu na swój kształt umownie dzielony jest na dwie części - północną od miasta Hue w górę i południową od Hue w dół. Tak też dzieli się tu klimat : 
Północ
Klimat monsunowy zwrotnikowy wilgotny. Mamy tu 4 pory roku, gdzie lato jest dość upalne, zima stosunkowo chłodna, a na północy w górach można również napotkać śnieg.

Południe 
Klimat równikowy monsunowy. Prawdziwie tropikalny klimat ;) Tu wyróżniamy porę suchą i deszczową. Przez cały rok jest cieplutko ;)

Do Hanoi przylecieliśmy w Październiku. Z czym Wam się kojarzy ten miesiąc ? Ja widzę chłodną, deszczową jesień, ciepłe ubrania, szybciej robi się ciemno, nie chce się nic i trzeba się przygotować na coraz bardziej zbliżającą się zimę.. Tu prawie 30 stopni, upał, klimatyzacja pozwalająca odetchnąć i zwiewne ubrania ;)

Hanoi
Tu spędziliśmy całe te trzy miesiące, więc na tym mieście będę się póki co skupiać najbardziej. Jak już wspominałam jest to stolica, w centrum jest bardzo dużo turystów, a mimo to bardzo przyciągałam uwagę. Na początku bardzo mnie to denerwowało, że każdy mnie obserwuje, ale idzie się do tego przyzwyczaić.
My uważamy, że żeby naprawdę poznać dane miasto, okolicę, mieszkańców i ich życie, trzeba zboczyć z głównej ulicy i zapuścić się tam gdzie normalnie turyści nie chodzą. I dopiero wtedy można rzeczywiście poczuć dane miasto ;) Bardzo często zapuszczaliśmy się w miejsca, w które biali raczej nie chodzą :P Oczywiście kilka atrakcji turystycznych zaliczyliśmy, żeby nie było :P

 Transport, bo to dość ciekawa sprawa. 
Najpopularniejszym sposobem transportu są tu skutery. Wypożyczenie skutera na miesiąc kosztuje 1 milion dongów - czyli jakieś 45 dolarów. 
Tutejszy ruch jest koszmarny.
Sygnalizacja świetlna to tylko sugestia, bardzo dużo ludzi nie zwraca uwagi na to, że jest czerwone światło i wypadałoby się zatrzymać, jadą dalej ;)
Skutery zdecydowanie zdominowały to miasto, jest ich ok. 5 milionów, jeździ na nich praktycznie każdy- od młodzieży szkolnej, po staruszków. Jeżdżą na nich również rodzice z dziećmi i czasem można zobaczyć całą, szczęśliwą pięcioosobową - mama, tata i trójka dzieci - rodzinkę na jednym pojeździe. 
Jeden wyprzedza drugiego, wszyscy trąbią, istny chaos.

Miasto nie jest w ogóle przystosowane dla osób, które lubują się w pieszych wycieczkach, gdyż chodniki, o ile już są, służą jako parking dla jednośladów, więc jeśli jesteśmy już skazani na marsz, zostaje tylko pobocze ulicy. Pasy dla pieszych są tu bardzo rzadko spotykane. Pojazdy nie zatrzymują się by kogoś przepuścić, musimy wejść na ruchliwą ulicę, iść wolnym krokiem, by mogli nas wymijać. Pieszy nie jest "świętą krową", tu właśnie skutery i auta mają pierwszeństwo, dlatego trzeba mieć oczy dookoła głowy. Można powiedzieć, że na tutejszych drogach większy ma przewagę. Szaleństwo prawda ? ;) Ale tak to tu działa..

Uwierzcie mi, idzie się do tego przyzwyczaić, lecz pierwsze dni były dla mnie naprawdę ciężkie.



Mam dla Was kilka miejsc gdzie można dobrze zjeść, kolaże z tych miejsc są dostępne już na Instagramie, ale stwierdziłam, że zrobię o tym oddzielny post, zbiorę je wszystkie w jedno miejsce i powiem o nich coś więcej. 
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie Wietnamu, czy może bardziej Hanoi, piszcie w komentarzach ;)

Na koniec taka ciekawostka
Już wiem dlaczego się mówi "Ale Sajgon"..  Dla nie wtajemniczonych, Sajgon to dawna nazwa Ho Chi Minh, który znajduje się na południu Wietnamu, tam ruch drogowy jest podobno jeszcze gorszy.


A tymczasem ... ;)
Pamiętajcie, że możecie mnie znaleźć na facebooku https://www.facebook.com/Somni351/

Oraz na Instagramie @Sonmi351 ;) https://www.instagram.com/sonmi351/



Linki:

Jeśli chcielibyście sobie poczytać więcej ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wietnam

Mapka https://images.albatros.pl/original/mapa-wietnamu.jpg?k=dad360f3-9ce0-4762-8e70-35394662d8f2



Buziaczki ;*

Ostatnie zwiedzanie ;(

6/10/2017
Dziś niestety ostatni dzień Brytyjskiej przygody ;( Tak bardzo nie chciałam wracać.. 
Ale lecimy !

Dzień zaczęliśmy od "SEA LIFE London Aquarium™" !
Myślę, jest to bardzo dobre miejsce na spędzenie czasu z rodziną, zarówno mały jaki duży znajdzie tam coś dla siebie ;)

Podwodną przygodę zaczynamy spacerem po przeszklonej podłodze. 



A następnie spacerujemy jak nas droga prowadzi ;)
Są też miejsca kierowane szczególnie do dzieci, gdzie można po dotykać wodne stwory. Ja się zgodziłam, stwierdziłam, że raz się żyje i może nigdy nie będę miała już takiej okazji i głaskałam rozgwiazdę ! Było to dość niezwykłe przeżycie :D















Ale również znajdziemy tam sporo informacji, które raczej zainteresują trochę starszych, odnośnie populacji danych gatunków, ilość uratowanych osobników, czy skąd dane gatunki pochodzą. 
Lecz mnie najbardziej zainteresowała, czy może zszokowała ta informacja.

Przykre, że nie potrafimy zadbać o naszą planetę i naszych zwierzęcych pobratymców ;(

Następnie odwiedziliśmy Tower of London oraz Tower Bridge !























No i most, mieliśmy szczęście i akurat trafiliśmy jak go podnoszą :D





I to na tyle :( 



7/10/2017
Dziś powrót do domu.
Czas na pranie i kolejne pakooowaaanie ! ;)

A tymczasem ... 
Pamiętajcie, że możecie mnie znaleźć na facebooku https://www.facebook.com/Somni351/

Oraz na Instagramie @Sonmi351 ;) https://www.instagram.com/sonmi351/

Buziaczki ;*

Nowy post

Jedzenie w Hanoi

Jak już wspomniałam w poprzednim poście, dziś o jedzeniu ;) Tak na wstępie : Informacje które Wam teraz przekażę zbierałam samodzielni...